poniedziałek, 2 marca 2015

Podsumowanie miesiąca, czyli 28 dni + ferie wcale nie gwarantuje stosu przeczytanych książek

Jak domyśliliście się po tytule nie jestem zadowolona z lutego. W normalnym wypadku byłby to całkiem dobry wynik, ale miałam ferie, na które wiele sobie zaplanowałam, a wyszło jak wyszło, czyli udało mi się zrealizować część założenia. Powinno być tego dużo więcej mimo egzemplarzy recenzenckich, które powinny tylko troszkę zaburzyć mój harmonogram, ale nie przedłużając zaczynajmy.

 Tym razem oprócz zdobyczy książkowych muszę Wam podziękować. Aktywność na moim blogu znacznie wzrosła. Tyczy się to komentarzy jak i większej liczbie obserwatorów. W tym miesiącu odwiedziliście mnie dokładnie 2 274( w tym momencie jest 30.138), zostawiliście 54 komentarzy (w tym momencie jest 379), a nowych obserwatorów przybyło mi aż 6! Ten miesiąc zdecydowanie był dobry dla mojego bloga. A jeżeli już przy tym jesteśmy to na pierwszy ogień pójdą egzemplarze recenzenckie:

  • Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski (przedpremierowo) KLIK (w poprzednim miesiącu) Od wydawnictwa MG
  • Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal (przedpremierowo) KLIK (w poprzednim miesiącu) Od wydawnictwa Muza (Akurat)
  • Sekret - Charlotte Bronte (recenzja na dniach) Od wydawnictwa MG
  • Anatomia kłamstwa - Don Tennant, Michael Floyd, Philip Houston, Susan Carnicero KLIK Od wydawnictwa SQN
  • Strefa skażenia - Richard Preston (niedługo się za nią zabieram :) ) Od wydawnictwa SQN
  • Wynalazca szczęścia - Michał Rutkowski (przedpremierowo) KLIK  Od wydawnictwa Novae Res
W tym miesiącu przeczytałam kilka książek, ale już wspomniałam nie jestem zadowolona ze swoich wyników.


  • Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski (przedpremierowo) KLIK
  • Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal (przedpremierowo) KLIK
  • Sekret - Charlotte Bronte (recenzja już się pisze)
  • Anatomia kłamstwa - Don Tennant, Michael Floyd, Philip Houston, Susan Carnicero KLIK
  • Wynalazca szczęścia - Michał Rutkowski (przedpremierowo) KLIK
  • No.6 #2 (manga)
  • Potem.... - Guiliamme Musso (recenzja niebawem)
  • Wczesne sprawy  Poirota - Agatha Christie
  • Balladyna - Juliusz Słowacki (odświeżona do szkoły)
  • Strefa skażenia ( w stosiku książek przeczytanych znalazła się przez przypadek)
  • Sześć świętych kamieni - Matthew Reilly (recenzja gotowa, wypuszczę za jakiś czas)
  • Inferno - Dan Brown KLIK
  • Dawca - Louise Lowry (recenzja również gotowa do wypuszczenia)
Trzynaście książek przeczytanych (pechowa liczba), ale to nie wszystkie moje zdobycze w tym miesiącu. Mimo, że staram się ograniczać zakupy książkowe, trochę się ich nazbierało. Stosik zawiera także książki, które przeczytałam w tym miesiącu, ale kupiłam w ubiegłym. Zaznaczę, które to z nich.

  • Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski (przedpremierowo) KLIK (poprzedni miesiąc)
  • Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal (przedpremierowo) KLIK (poprzedni miesiąc)
  • Sekret - Charlotte Bronte
  • Anatomia kłamstwa - Don Tennant, Michael Floyd, Philip Houston, Susan Carnicero KLIK
  • Wynalazca szczęścia - Michał Rutkowski (przedpremierowo) KLIK
  • No.6 #2 (manga)
  • Potem.... - Guiliamme Musso
  • Wczesne sprawy  Poirota - Agatha Christie
  • Balladyna - Juliusz Słowacki
  • Strefa skażenia- Richard Preston
  • Sześć świętych kamieni - Matthew Reilly
  • Inferno - Dan Brown KLIK  (poprzedni miesiąc)
  • Dawca - Louise Lowry (poprzedni miesiąc)
  • Wspomnienia Sherlocka Holmesa - Arthur Conan Doyle
  • Czerwona królowa - Victoria  Aveyard (nie mogę się doczekać lektury!)
Naturalnie nie można zapomnieć o "Grubaskach miesiąca" (książki od 500 stron):
 Chyba widać na zdjęciu i nie muszę wypisywać :)

Teraz wybiorę moje typy miesiąca, czyli najlepsze i najgorsze książki jakie przeczytałam tym razem:
Najlepsze książki: nie mogłam się zdecydować. Miałam duży problem, ale oto są mimo, że z nadwyżką :)
Zanim pokażę Wam najgorszą książkę miesiąca, wytłumaczę swój wybór. Recenzję wystawiłam pozytywną. Była dobra, dobrze się ją czytało, ale kiedy ochłonęłam po lekturze stwierdziłam,że czegoś jej brakuje. Jakiegoś dopełnienia. *MOJA LOGIKA*
Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. Dajcie znać czy chcecie krótszepodsumowania, bo dosyć to rozbudowałam. Do przeczytania!


21 komentarzy:

  1. Nie jest źle. Przeczytałaś ile mogłaś, nie ma co się zmuszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko, pozostało dziwne uczucie niedosytu :)

      Usuń
  2. Mimo wszystko, gratuluję wyników - 13 książek to naprawdę dobra liczba, u mnie mimo ferii, było jedynie 7 :) zazdroszczę "Wiem o tobie wszystko" - z chęcią bym się zapoznała z tą pozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, ferie nie równa się stos przeczytanych książek, jednak i tak nie mogę narzekać: 5 przeczytanych książek... i to jakich! :) Z tego co widzę, ty też nie masz powodu do narzekania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie powinnaś się martwić tym wynikiem :) W końcu czyta się dla przyjemności, a nie dla liczby :D
    U mnie ten miesiąc wyszedł czytelniczo strasznie...

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób narzeka na swoje wyniki w lutym. Nie jesteśmy jedyne :)

      Usuń
    2. No właśnie buszując po różnych blogach zauważyłam, e na swoje wyniki w lutym narzekają chyba wszyscy ;)

      Usuń
    3. Dokładnie. Nie wszyscy, ale zdecydowana większość :)

      Usuń
  5. 13 to dobra liczba, i tak przeczytałaś dużo więcej niż ja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I tak poszło ci lepiej niż mnie... ;/
    Inferno! Książka pędzi z akcją że czasem tchu brakuje ;)
    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam nią pozytywnie zaskoczona. Teraz poluję na pozostałe książki Browna :)

      Usuń
  7. Ale bedzie do czytania! Zazdroszcze tylu ksiażek... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah! Żeby ich było tyle... Ostatnio już mi zostało dużo książek i ruszyłam kilka z nich tylko. Mimo to wciąż kupuję nowe. Kiedy ja to przeczytam ? :D

      Usuń
    2. To już jest nałóg ;)

      Usuń
  8. Ja też miałem ferie i jakoś nie udało mi sie przeczytać aż tylu książek, co Ty :) Bardzo dobre wyniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się właśnie za "czerwoną królową" biorę :)
    Szkoda, że ferie już minęły. Tyle było czasu na czytanie :3
    Zapraszam do siebie
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przejmuj się, uczucie niedosytu zawsze będzie ;) Jakby tak się zastanowić jest tyle książek, a czasu ziemskiego nieproporcjonalnie mało. Ale ważne, ze blog się rozwija i tak trzymać! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś!
Za każdy kreatywny komentarz z chęcią się zrewanżuję!
Każde miłe słowo mnie motywuje. Konstruktywna krytyka mile widziana! Jestem otwarta na wszelkie propozycje i uwagi.
Twój komentarz wiele dla mnie znaczy!