środa, 15 kwietnia 2015

Uwaga, pogotowe!

Masz ochotę zjeść coś wiosennego, ale w lodówce masz tylko kilka produktów, które na pozór kompletnie się nie łączą? Nie chcesz wychodzić na zakupy? Masz ochotę na coś bardzo "zasmaczystego"? Chcesz to zrobić tanio? Jeżeli choć na jedno moje pytanie Wasza odpowiedź była twierdząca, ta akcja jest dla Ciebie.


Startuje kolejna edycja pogotowia kulinarnego Michela Morana!

Już od 16 kwietnia na profilu na Facebooku „Doradca Smaku” rusza kolejna edycja „Pogotowia kulinarnego Michela Morana”. Internauci będą mogli podzielić się tym, co mają w swojej lodówce, zamieszczając wpis na tablicy lub publikując zdjęcie. Już po kilku chwilach dostaną odpowiedź jak z podanych składników stworzyć pyszne danie godne kulinarnego mistrza. Akcja towarzyszy premierze kontynuacji bestsellera „Doradca Smaku”.





Poprzednia książka Michela Morana „Doradca smaku” opublikowana w 2014 roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem tych, którzy lubią gotować i poszukują nowych smaków. Na fali popularności kulinarnego poradnika znany kucharz przygotował kontynuację z całkiem nowymi i oryginalnymi przepisami, które podzielone są na trzy użyteczne kategorie: proste, lekkie, szybkie. W pierwszej kategorii Michel Moran proponuje m.in. ciasto biszkoptowe bez pieczenia, cannelloni ze szpinakiem i serem ricotta czy kurczaka na słodko.


W książce czytelnicy znajdą przepis na pasztet wegetariański i solę z makaronem, zaś w trzeciej szybkie pomysły na krewetki z guacamole, oryginalne leczo czy jabłka miłości. W „Doradcy smaku 2” autor po raz kolejny chętnie dzieli się swoim bogatym doświadczeniem, inspiruje do sięgania po nowinki kulinarne oraz otwarcie zachęca do próbowania nowych smaków. Zaprezentowane w książce dania są proste i łatwo można je przygotować, nie potrzeba do nich wyszukanych i drogich składników. Kaczka z sosem miodowym, oryginalna francuska pizza czy słodki przekładaniec to rozwiązania, które podbiją każde podniebienie. To wszystko sprawia, że książka jest praktycznym i użytecznym przewodnikiem dla każdego.

Akcja trwać będzie 2 tygodnie od 16 do 31 kwietnia i będzie towarzyszyć promocji książki „Doradca Smaku 2”. W książce czytelnicy znajdą przepis na pasztet wegetariański i solę z makaronem, zaś w trzeciej szybkie pomysły na krewetki z



guacamole, oryginalne leczo czy jabłka miłości. W „Doradcy smaku 2” autor po raz kolejny chętnie dzieli się swoim bogatym doświadczeniem, inspiruje do sięgania po nowinki kulinarne oraz otwarcie zachęca do próbowania nowych smaków. Zaprezentowane w książce dania są proste i łatwo można je przygotować, nie potrzeba do nich wyszukanych i drogich składników. Kaczka z sosem miodowym, oryginalna francuska pizza czy słodki przekładaniec to rozwiązania, które podbiją każde podniebienie. To wszystko sprawia, że książka jest praktycznym i użytecznym przewodnikiem dla każdego.


Posty i zdjęcia dla kulinarnego pogotowia Michela Morana można umieszczać na profilu na Facebooku „Doradcy smaku” (https://www.facebook.com/DoradcaSmaku).



W ramach akcji przepisy dla pogotowia przygotować będzie między innymi Katarzyna Selenta z Granic Smaku.

Moim zdaniem ta akcja jest świetna, sama być może wezmę w niej udział. Kto by nie chciała znać tanich, prostych i wykwintnych przepisów z tego co już posiada w lodówce?



Autor: Michel Moran
Tytuł: „Doradca smaku”

Wydawnictwo: MUZA SA
Stron: 176
Cena detaliczna: 34,99
Premiera: 22.04.2015


wtorek, 14 kwietnia 2015

Prawnik, śledztwo i rusałka, czyli "Moja ukochana zmora" Anna Sokalska

Mam podpisany egzemplarz, ale nie mogę pokazać Wam tego - aparat nawalił :c


Rafał Strzelecki to ambitny prawnik. Ma narzeczoną, wpływowego ojca jak i teścia oraz dobrą pozycję w zawodzie. Pewnego dnia spotyka w parku dziewczynę, Natalię. Jest nieco dziwna w zachowaniu jak i wyglądzie. Przypadki sprawiają, że ich drogi krzyżują się, tworząc niezwykłą choć niezbyt długą przyjaźń. Okazuje się, że Natalia nie jest zwykłą dziewczyną i jak jej przyjaciele nie jest z tego świata. Chociaż... może trochę?


Do tej książki mam bardzo sprzeczne odczucia. Właściwie podczas jej lektury nie towarzyszyły mi złe emocje, ale też nie całkiem pozytywne. Fabuła urzekła mnie, ale ta powieść była po prostu bezbarwna.

Opowieść nieźle skonstruowana. Czyta się ją błyskawicznie, nawet biorąc pod uwagę niewielką objętość. Anna Sokalska pisze niezwykle lekko, czuć, że pisanie nie sprawia jej trudności, a czystą przyjemność. Nie jest to autorka zbyt znana, niedoceniona i to jest błąd, moi drodzy. Tak to niestety bywa, że rynek wydawniczy spycha na bok dobrych autorów, by ustąpili miejsca gniotą. Na szczęście zrządzenia losu sprawiają, że niekiedy trafiamy na takie perełki, niekoniecznie znane. "Moja ukochana zmora" to któraś z rzędu książka autorki. Na półce czeka jeszcze jedna pozycja, widzicie ją na zdjęciu. Od razu można zauważyć, że nie jest to pierwszyzna. Akcja choć niezbyt dynamiczna wciąga.

Każdy z bohaterów wnosi coś do fabuły i niesie ze sobą element jakiegoś innego gatunku. Mamy troszkę kryminału, obyczajówkę i fantastykę, nawet... baśń. Wszystkie te elementy łączą się na tych kilkudziesięciu stronach i nie męczą nadmiarem wrażeń. Rafał Strzelecki - główny bohater nie jest moim ulubionym, ale jego charakter intrygujący. Na pierwszy rzut oka zimny, czysty profesjonalizm, człowiek robot nie okazujący emocji, a w środku totalne przeciwieństwo - mieszanka idealna. Nie mogę też odmówić sympatii do - odniosłam wrażenie - uroczej, acz roztrzepanej Natalii, Mikołaja, który stał się moim ulubionym bohaterem, czy nawet Elizy, którą lubiłam najmniej, ale nie mogę powiedzieć nic gorszego na jej temat. Swój urok miała nawet Baba Jaga... to znaczy Jagoda.

Zauważyłam parę niedociągnięć jak męczące zbyt długie zdania, powtórzenia czy przymiotniki może niezbyt dobrze dobrane, ale jakoś nie przeszkadzało mi to zbytnio. Od razu powiem także o króciutkim wstępie, który wprowadza nas w bajkowy klimat i był świetnym pomysłem.

Nieszablonowy, rzekłabym pomysł, niezłe wykonanie z paroma malutkimi błędzikami. Niewymagająca, lekka i przyjemna historia na pół wieczoru.
6/10

Za egzemplarz bardzo dziękuję autorce - Annie Sokalskiej


LBA - zestaw pytań nr 3

 Cieszę się, że ktoś docenia moją pracę. Crystal jest już trzecią osobą, która mnie nominowała. Z przyjemnością odpowiadam ;)
KLIK - dziękuję za nominację, Crystal :)
Przesłuchanie:
1. Najbardziej absurdalna książka, którą kiedykolwiek czytałaś to...?
 "Martwy sezon" Jukuba Woynarowskiego i "Siódemka"Ziemowita Szczerek - absurdalne, a mimo to urzekły mnie, zwłaszcza ta pierwsza :)

2. Książka, która otworzyła Ci oczy i uświadomiła, że ludzie nigdy nie są tacy, jakich ich widzisz to...?
Seria Harry Potter i trylogia Trylle - tak, zdecydowanie. Nic więcej nie powiem, boję się, że zaspojleruję.

3. Czy tylko książki Ci w głowie? Czy zdarza Ci się mieć zainteresowanie godne czytaniu?
Nie. Mam inne zainteresowania i pasje, ale jeżeli mam wybierać, książki zawsze wygrają. Jest to właściwie wszystko w jednym tylko, że w wyobraźni :)

4. Czy wybierasz książki do czytania, które mają coś wspólnego z porą roku bądź pogodą za oknem? Np. "Black Ice" - w zimę; "Ominąć Święta" - w wigilię?
Nie jest to wyznacznikiem, wręcz nie lubię czegoś takiego. Dobieram książki do aktualnego humoru, ale pory roku - nigdy.

5. Chciałoby się powiedzieć, że milczenie jest złotem, ale czy milczałabyś, gdyby na Twoich oczach palono książki, a wiedzę potępiano?
Milczałabym. Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

6. Dobrniesz do końca książki, gdy już w połowie nie dajesz rady z powodu banalności, głupoty oraz prymitywu?
Zależy jaka to książka, tzn. czy jest to egzemplarz recenzencki czy mój własny zakup. Książki, które dostaję do recenzji czytam od deski do deski, wymęczę je choćby nie wiem co, natomiast jeżeli sama je kupiłam, dostałam czy wypożyczyłam odkładam. Wychodzę z założenia, że jest za dużo dobrych książek, by marnować czas na te złe. Nie lubię takich sytuacji, ale nie mam zamiaru męczyć się, jeżeli nie muszę.

7. Czy chętnie pożyczasz swoje książki? Czy wykładasz każdemu pożyczającemu reguły obchodzenia się z daną powieścią, aby ta wróciła w stanie w jakim wyruszyła?
Nie, nie, nie. Raz czy dwa to zrobiłam, ale kiedy wróciły do mnie z pogiętymi rogami okładki (była to skaza minimalna, ale mimo to) trafił mnie szlag. Natomiast próbuję skłonić do czytania moją młodszą siostrę - ona za każdym razem dostaje wykład, kiedy tylko chce wziąć w ręce, którąś z moich książek.

8. Zdarza Ci się czytać w terenie? W autobusie, na przystanku, w kawiarni, w parku? Czy tylko w domu?
Czytanie poza domem nie jest moją ulubioną formą, lubię ciszę, a hałas bardzo mnie rozprasza i irytuje. W parku - jeżeli nie ma dużo ludzi, jak najbardziej, ale w komunikacji miejskiej czy zatłoczonych miejscach - nigdy. Zresztą, często wybucham śmiechem czy na głos komentuję irytujące mnie zachowania bohaterów, a wolę, żeby ludzie nie patrzyli na mnie jak za wariatkę.

9. Co powiesz na rowerową wędrówkę po kraju, który najbardziej na świecie chciałabyś zwiedzić? 
 Zebrałabym ulubione książki z akcją osadzoną w Polsce i odwiedziła wszystkie opisywane miejsca, odbyła podróż śladami ulubionych bohaterów.

10. Podróż i książka. Zdarza Ci się sprawdzać miejsca, które opisywane są w książce? Układ dróg, wygląd kamienic, pomniki, zabudowa?
Nie byłam w żadnym mieście opisywanym w książce, jeżeli już to za krótko by mieć czas na takie rzeczy. Jeżeli wybrałabym się gdzieś na dłużej, z pewnością bym się tak pobawiła.

11. Zaraziłaś kogoś czytaniem? Czytałaś, czytałaś, aż w końcu ktoś stwierdził, kurczę, ja też poczytam?
Nie całkiem, ale pracuję nad moją siostrą. Robimy małe postępy, a ja nadal próbuję głosić czytelnictwo wszemu narodowi.